Jeszcze jeden potwór

Dawniej w Polsce straszyło się Babą Jagą, Cyganem, czarną wołgą. Potem (tu posiłkuję się znakomitym rysunkiem Marka Raczkowskiego) przyszła era straszenia Michnikiem. Obecnie najlepszym sposobem na wywołanie nocnych lęków u dziatwy szkolnej oraz ludności w wieku produkcyjnym jest Gazprom. Jak nie będziesz grzeczny, to przyjdzie Gazprom i cię zje, gówniarzu! Jedz kaszę, bo jak nie zjesz, zły ruski Gazprom zakręci kurek! Gazprom świetnie nadaje się na imię jakiegoś potwora z bajek fantasy. Drży przed nim cała Polska, pożera dziewice i walutę, narzuca ceny, umiejętnie negocjuje i kładzie nowe nitki gdzie popadnie.

Nie są to lęki bezzasadne. Postronni obserwatorzy zapytują jednak trzeźwo: dlaczego nie straszycie dzieci Dieslem (produkowany głównie z rosyjskiej ropy). Dlaczego ruski potwór Diesel przeszkadza wam mniej niż ruski Gazprom? To jest bardzo dobre pytanie, jak mówią sprytni lobbyści amerykańscy, żeby zyskać na czasie. To jest bardzo dobre pytanie, ale ja na nie dzisiaj nie odpowiem.

Przejdźmy do meritum. Według raportu NIK polskie złoża węgla wystarczą do, mniej więcej, 2035. Rabunkowa gospodarka i najtańsze metody wydobycia doprowadziły według kontrolerów do bezpowrotnej utraty części złóż. To bardzo mocna teza, krytykują ją szefowie spółek węglowych. Nawet jeśli NIK dmucha na zimne, coś jest na rzeczy – w tej chwili Polska jest importerem węgla netto.

Ta zależność będzie rosła. Kancelaria Prezesa Rady Ministrów (dlaczego Kancelaria, a nie Ministerstwo Gospodarki, to temat na inne, być może jeszcze ciekawsze rozważania) sporządziła raport pokazujący, jak będzie wyglądał polski miks energetyczny do roku 2060. Po wielu analizach wyszło dokładnie to, co wyjść musiało: węgiel był, jest i będzie najtańszy, na nim zbudujemy stabilność energetyczną. Koniec, kropka, zgadza się co do joty z przekonaniami premiera, ministra środowiska i szefa najważniejszej partii opozycyjnej. Pierwsza wersja raportu zawierała co prawda kardynalne błędy – brak choćby wzmianki o produkcji energii ze źródeł rozproszonych czy kosztach zewnętrznych gospodarki węglowej –  z czego wnosić można było, że autorom raportu bardzo zależy na zbudowaniu wizji bez jakiejkolwiek alternatywy. I nic dziwnego, im bardziej czarny będzie bowiem ten obraz, tym łatwiej przekonać społeczeństwo do budowy kolejnych elektrowni węglowych, a ciotkę Unię do wyłączenia Polski z zasad wspólnej polityki klimatycznej.

Teraz uwaga: Nowe, oparte na węglu, inwestycje elektroenergetyczne to rosnące zapotrzebowanie na surowiec, którego w Polsce jest zbyt mało. A nawet jeśli jest go w sam raz, to kosztuje dwa razy drożej niż w portach ARA (Antwerpia-Rotterdam-Amsterdam). A nawet jeśli jest, to żeby go wydobyć, trzeba zainwestować potężne środki na budowę nowych kopalń. Stąd realne przypuszczenie, że w roku 2050 Polska będzie importować ok. 40 mln ton czarnego złota rocznie.

Zgadnijcie teraz, drogie dzieci, skąd będzie przypływał do nas węgiel?

Naprawdę się nie boicie?

http://bit.ly/13fZqRx

mol

2 myśli nt. „Jeszcze jeden potwór

  1. ~almarpal

    Rozmowy między panem , borgomastrem ( to wersja współczesna – po angielsku! ) i plebanem:
    Dorośli:
    Czechow powiedział to samo co Keynes …nikt nie chce dobrze życ za sto lat , więc sto lat!
    Dzieci:
    Wiemy , będzie przypływać do nas ze skarpety Baby Jagi i będzie słodki! – ale tylko 6 stycznia – więc czytajmy cały rok i odpoczywajmy na wakacjach! Żyje się dłużej więc przedłużajmy sobe dzieciństwo!
    Przyjemnych wakacji!
    http://wierzbay2.blog.pl/
    P.S.
    Liczę na oczytanie czytelników wiec nie będę wyjaśniała kto to Keyens i inni.

    Odpowiedz
  2. ~vandermerwe

    „Zgadnijcie teraz, drogie dzieci, skąd będzie przypływał do nas węgiel?”

    Z Rosji, Ukrainy, Australii, RPA, Indonezji, moze USA I kilku innych miejsc. Rzecz w tym, ze w sprawach gornictwa Europa, ta zjednoczona, wykancza sie na wlasne zyczenie. Gornictwo I dziedziny z nia zwiazane znikaja w Europie, tej zjednoczonej, jako dziedzina naukowa oraz dzialalnosc przemyslowa. Tego Europa winna sie bac ale jak dotychczas wszyscy sa zadowoleni I skladaja sobie gratulacje – do czasu, do czasu.

    Pozdrawiam

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *