Ręce precz od ruskiego węgla!

Ex oriente lux. Afera taśmowa przybrała chyba nieoczekiwany dla autorów nagrań obrót: i mało parlamentarny język, i menu (jak się jada poliki wołowe, to nic dziwnego, że język brutalnieje) i wysokość napiwków nawet zeszły na dalszy plan. Na pierwszy plan wysuwa się ruski węgiel. Jeśli jest bowiem rzeczywiście, jak pisze „Gazeta Wyborcza”, afera taśmowa jest odpowiedzią na próby ograniczenia przez polski rząd importu węgla ze wschodu, to nie o kelnerów i BOR-owców toczy się gra. Jeśli („jeśli” jest tu ważnym słówkiem) biznesmeni od węgla próbowali zdyskredytować Sienkiewicza, to warszawskie restauracje można uznać za przyczółki wojny ekonomicznej.

Spróbujmy zrekonstruować jej przebieg: w maju premier Tusk obiecał, że ani jedna polska kopalnia nie zostanie zamknięta. Wcześniej daleko idące deklaracje złożyli w Mysłowicach premierzy Bieńkowska i Piechociński. Stawką są nie tylko głosy wyborców Śląska i Zagłębia, ale też spokój społeczny: jakakolwiek próba naruszenia interesów górników kończy się zadymą w Warszawie i ostrym sporem politycznym. Polskie spółki węglowe (wyjąwszy „Bogdankę”) borykają się z potężnymi kłopotami finansowymi: nasz węgiel jest zbyt drogi (przykopalniane hałdy niesprzedanego surowca są najlepszym tego dowodem), koszty wydobycia nie maleją, import rośnie (40 proc. sprowadzanego węgla pochodzi właśnie z Rosji), na dodatek za górnictwem ciągnie się potężny ogon wydatków socjalnych, które ponoszą podatnicy:

http://www.rp.pl/artykul/1099824.html?print=tak&p=0

Jaka jest reakcja Donalda Tuska? Premier każe przypatrzyć się firmie „Skład Węgla” importującej surowiec z Rosji. Niedługo przed aferą taśmową CBŚ zatrzymuje 11 osób z kierownictwa spółki. Jeśli, jak chcą prokuratorzy, prali brudne pieniądze i wyłudzali VAT, trzeba działaniom służb przyklasnąć. Zastanawiające jednak, że jednocześnie pojawia się stugębna plotka, głosząca, że niska cena ruskiego węgla wynika z jego marnej jakości (pisze o niej m.in. „GW”). I tu powinno się nam zapalić w głowach czerwone światełko: czy ktoś tę jakość profesjonalnie badał? Czy aby na pewno polskie miały, koksy, szlamy i eko groszki mają wysoką jakość? Zależność pomiędzy jakością i ceną nie jest oczywista: cenę polskiego węgla windują w górę m.in. wysokie koszty wydobycia, cenę rosyjskiego obniżają dobre warunki geologiczne. Czy nasz drogi węgiel jest dobry, bo nasz, a ruski jest podejrzany, bo tani i ruski?

Jeśli walka toczy się o jakość, istnieje stosunkowo prosty sposób, dzięki któremu można ochronić polski surowiec. Od 2004 roku nie obowiązują normy jakości spalanego węgla. Gdyby je ponownie wprowadzić, wycinając tym samym z rynku najmarniejsze sorty węglowe, jakość powietrza w polskich miastach mogłaby się odrobinę poprawić. Polskie spółki węglowe powinny zachęcać do takiego rozwiązania, bo przecież jakość naszego węgla, jako się rzekło, jest wyjątkowa. Zakładam, że odpowiednia regulacja przeszłaby przez rząd i parlament w trybie ekspresowym. Z jakichś jednak przyczyn spółki węglowe do niej nie zachęcają. Czego się boją?

Jeśli ratunkiem dla polskich kopalń ma być wycięcie tańszej konkurencji, oznacza to, że politycy nie zamierzają podjąć w najbliższym czasie żadnych niepopularnych choć koniecznych kroków. Jedyne co zrobią, to uwolnią miejsce na rynku dla drogiego polskiego surowca.

Ciekawe, jak przyjmą takie rozwiązanie polscy konsumenci. Taśmy o tym milczą.

mol

http://www.rp.pl/artykul/1099824.html?print=tak&p=0

3 myśli nt. „Ręce precz od ruskiego węgla!

  1. ~Mieczysław S.Kazimierzak

    Dotykamy problemu rozwoju w Formule 3E to jest zbieżności punktów widzenia : EKOLOGICZNEGO,EKONOMICZNEGO i ETYCZNEGO.
    Ważnym tu czynnikiem jest struktura kosztów związanych z wydobyciem węgla w zależności od jego jakości a ceną rynkową.

    Odpowiedz
  2. ~jarosław nejno

    Ręce precz od ruskiego węgla!

    Ręce precz od ruskich interesów!

    Ręce precz od bolszewizmu-najwyższej formy kapitalistycznego imperializmu!

    Ręce precz od kapitalistycznej globalizacji, która stwarza nowy porządek świata w układzie dwóch elementów: gułagu i partyjno-konsorpcyjnych ośrodków decyzyjnych.

    Odpowiedz
    1. ~Mieczysław Sylwester Kazimierzak

      Marian Zdziechowski w książce WPŁYWY ROSYJSKIE NA POLSKĄ DUSZĘ opisuje rasizm rosyjski pod znakiem którego przez analogię do wybrania żydowskiego ma zapewnić raj na ziemi.
      BOLSZEWIZM odziedziczył rosyjski maksymalizm,który oczarował nie tylko Polaków.

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *